Pierwszy dzień bez malucha
To był pierwszy dzień, jaki spędziłam całkowicie poza domem, bez mojego synka.
Od 6 rano do 9 wieczór w drodze. Bobas został z babcią.
Spodziewałam się, że będzie trochę ciężko, bo synek nigdy nie był tak długo na samej butelce. Okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam - mama po moim powrocie stwierdziła, że "ma najgrzeczniejszego wnuczka", ale gdy tylko weszłam, synek natychmiast zażądał piersi, chociaż zazwyczaj o tej porze śpi smacznie i nie domaga się jedzenia.
Od 6 rano do 9 wieczór w drodze. Bobas został z babcią.
Spodziewałam się, że będzie trochę ciężko, bo synek nigdy nie był tak długo na samej butelce. Okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam - mama po moim powrocie stwierdziła, że "ma najgrzeczniejszego wnuczka", ale gdy tylko weszłam, synek natychmiast zażądał piersi, chociaż zazwyczaj o tej porze śpi smacznie i nie domaga się jedzenia.
Tagi:
dzieci
niemowlęta
09.02.2012 o godz. 14:40


