Mamy Dzieci

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Gdy dwulatek nie mówi... Wizyta 8

Ośmiu specjalistów - tylu trzeba było odwiedzić by trafić na kogoś, kto nie zignorował naszego problemu.

Od trzech dni prowadzę dzienniczek pracy z synkiem - notuję w nim wszelkie wypowiedziane przez niego słowa i wyrażenia dźwiękonaśladowcze oraz ćwiczenia, jakie danego dnia robiliśmy. 3 dni i już widzimy z mężem różnicę. Dodam, że pracujemy metodą krakowską, na materiałach prof. Cieszyńskiej - to istotne dla każdego rodzica, którego dziecko ma podobny problem.

Chciałabym móc spędzić z synkiem 2 godziny "przy stoliku", czyli móc ćwiczyć z nim mniej więcej tyle, ale on chęć do ćwiczeń wykazuje mniej, niż umiarkowaną. Rower, kolejka i klocki są nie do pobicia.

A ćwiczenia polegają na słuchaniu specjalnych płyt, koniecznie w słuchawkach, układaniu sekwencji i szeregów, dopasowywaniu puzzli obrazkowych (nie mogą to być puzzle-zabawki!), składaniu przeciętych zdjęć, odwzorowywaniu linii poziomej i pionowej oraz krzyżyka... Wymieniać mogłabym długo. Dziś udało nam się posłuchać płyt, "poczytać" książeczkę z serii "Kocham czytać" i ułożyć kilkanaście obrazków. Nie chcę go zniechęcić.
07.09.2013 o godz. 23:35
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)
statystyki
sekcja użytkownika